Mar 13 2020

O tym co w przestrzeni się dzieje i jaki to ma realnie wpływ na nas i nasze życie

Polecam film poniżej, by posłuchać bez oceniania, wytrwać kiedy coś wkurza a na pewno się sporo nauczycie o sobie i dużo wiedzy o świecie przemycicie tzw. do swego świata bańki, wiedzy z której warto skorzystać.

https://www.youtube.com/watch?v=i8N9DoRf-WQ&t=5539s

Brak komentarzy

Mar 08 2020

Transformacja, transmutacja w nas.

Znalezione obrazy dla zapytania: ciro marchetti 12

Ostatnimi czasy śmieje się sobie do siebie, że choć o tyle dobrze, że nie trzeba teraz decydować czy się chce inkarnować znowu jako chłop czy baba, chociaż jeden pewnik- płeć mam już ustaloną i tu zmian nie będzie. Ci co bardziej wrażliwi na zmiany zachodzące w nas, poprzez nas, z pewnością rozumieją o czym mówię i jak nieraz wyczerpująca i myląca może być ta przemiana a raczej dość długi proces tzw. wgrywania nowego oprogramowania na życie. Z ilu cech, hipotetycznych wersji siebie trzeba wybierać, to jak selekcja z miliona zmiennych, a nam przed oczami przelatują tylko co ważniejsze drobinki, niektórych nie zauważamy a inne ustalają się tzw. w wyniku procesu tarcia…szczególnie te, z którymi nie mamy już siły bądź nie jesteśmy gotowi dalej dyskutować. Te często pakujemy na zasadzie, pomyślę o tym później. Są jednak wersje siebie, które koniecznie musimy skonfrontować, choćby nie wiem jak bolesne, ile lęku budziły czy odrazy do nas samych. Tylko przy pełnej, odważnej konfrontacji z tymi twarzami reprezentującym naszą osobowość, na której wyryło się puenta jakiś konkretnych wydarzeń, jesteśmy wstanie zasymilować siebie w całość-  taką która chcielibyśmy być, ale która być może wydawała się nieosiągalna ze względu na to co określiliśmy jako swoją porażkę. Najbardziej chyba wkurzające- to chyba najlepsze słowo, w tym czasie jest poczucie czasem kompletnej bezsilności wynikające z poczucia utknięcia czy tzw. marazmu życiowego, poczucia że utknęliśmy w jakimś cholernym przejściu czy przestrzeni bezczasowej – trochę jak na stole operacyjnym, gdzie masz świadomość upływu czasu przy znieczuleniu częściowym ale nie możesz się ruszać i nie wiesz co tam się dzieje i w sumie się nie znasz na tym, więc musisz po prostu zaufać chirurgowi. Tak teraz my musimy zdobyć się na odwagę by zaufać chirurgowi wyżej- intuicji, i nie przeszkadzać, nie niecierpliwić się choć ‘telebie’ nas z nerwów, z obawy, ze strachu, z pragnienia by nastał już koniec i by móc znów funkcjonować, działać, by się działo…najlepiej przy pełnej sprawności naprawionego organizmu. Mniej więcej pewnie tak wygląda teraz operacja na górze i zmiennych jest tak wiele, że chirurg najmniej teraz potrzebuje dodatkowej roboty od naszego niecierpliwego ziemskiego ja.

Kontynuuj czytanie »

Brak komentarzy

Sty 13 2020

Miłość w relacjach, dlaczego ten, a nie kto inny. Jak odmienić los?

Podobny obraz

„Moim marzeniem jest być czyimś marzeniem…”. Taki tekst ostatnio przyciągnął moją uwagę na Instagramie. Pomyślałam sobie, że to jest właśnie marzenie bardzo licznej rzeszy ludzi, ukryte, nęcące pragnienie miłości, bycia tym jedynym, najważniejszym dla kogoś, tą esencją, bez której się nie chce żyć, oddychać, być czyimś słońcem.

Kontynuuj czytanie »

Brak komentarzy

Sty 05 2020

Rozdwojenie duszy? Istoty astralne wyodrębniane z nas…

Znalezione obrazy dla zapytania double me painting demons angels in one

Koło zatoczyło pełną pętlę i każdy przyszedł na egzamin ze swoich długów karmicznych, nadużyć, przegięć, tego nad czym kusiciel pracował z największym rozmysłem i pieczołowitością. Jeden zdawał z nieuczciwości, drugi ze zdrady, trzeci z nieustępliwości, czwarty z ja jestem mądrzejszy niż cała reszta świata, piąty z nadużyć magicznych, szósty z tyranii, siódmy z pobłażania własnemu ego, ósmy w zdradzaniu rodziny, zapominaniu o odpowiedzialności za swoje twory w życiu…. Nazwy są różne ale każdy jeden wie, co jest jego główną lub głównymi skłonnościami, słabościami. I te wszystkie drobiazgi zebrały się ostatnio w jednej wielkiej próbie, pt.  „Jak daleko potrafi przegiąć i czy przekroczy nieprzekraczalne”. Gdy usprawiedliwienie za podłość w umyśle wita zamiast wyrzutów, wtedy nie widać, że się przekroczyło granicę, za którą powrotu nie ma, bo wyrzuty sumienia już nie działają, wtedy tylko warunki życiowe i sposób radzenia sobie z nimi ulega odmianie. Tzn. w codzienność i rutynę zapada to co kiedyś było tylko lekkim nadużyciem, a tzw. kombinowanie staje się kartą, za którą kupuję na kredyt to o czym marzyłem ale co jeszcze hamowałem w sobie… To wtedy pozwalamy sobie poddać się i upaść i taplamy się w swym narkotyku, czymkolwiek on dla ciebie jest- podziwem klaszczącej Sali, pięknem za cenę upodlenia innych, wybiciem się kosztem uczciwości…ceny są różne i miarka na egzaminie inna dla każdego w zależności od ilości punktów karnych już na koncie.

Kontynuuj czytanie »

Brak komentarzy

Sty 02 2020

Jak do tyłu się już nie da a do przodu za daleko…

Znalezione obrazy dla zapytania waiting room painting

Przyzwyczaić się do nowej formy istnienia, pożywienia, schematu działania, nawyku. To jak z moim skrzywieniem kręgosłupa, teraz już mus nie ma wyboru, muszę chodzić wyprostowana stale sobie przypominać, inne mięśnie pracują, plecy bolą i kusi by zgarbić się i oklapnąć, wypocząć. Ale niestety tej opcji już nie ma, po dobroci nie chciało się, bo po co jak nic bolało, to teraz pewne zachowania już bezboleśnie nie przejdą, lecz odbiją się na zdrowiu, czyli jakości życia. W zasadzie pozostajemy bez wyboru, bo cóż to za wybór, żyć z bólem pogarszać stan rzeczy, albo pamiętać stale, że tym razem kręgosłup moralny musi być prosty, bo nagięty się złamie…  Jak niewygodnie i ciężko jest pamiętać stale, że jestem własnym sędzią, nauczycielem, strażnikiem, kierowcą. Choć fajnie by było móc czasem rozejrzeć się wkoło i sobie wmówić czyja to wina że dziś mam garba, i nawet jak mi ulży te zrzucenie winy na innych, pleców mi to nie naprostuje i bólu  nie zabierze, więc koniec końców, czas uznać, że już nie ma taryfy ulgowej.

Kontynuuj czytanie »

Brak komentarzy

Lis 23 2019

Teraz wszyscy, którzy znamy drogę musimy nią już mniej lub bardziej umiejętnie kroczyć.

Podobny obraz

I jak wam się dzisiaj idzie własną mapą, tym czym myśleliście, że jesteście i ścieżkami, które wydawały się oczywiste. Takie czasy. Osobiście nienawidzę egzaminów, zawsze nerwowo czekałam na dzień egzaminu, byłam kujonem, uczyłam się dużo, i zawsze chciałam zdać na najwyższe oceny, nie zadowalały mnie pośrednie wyniki. Teraz jak się przyglądam, jako że jest to czas dla każdego uzmysławiania sobie w praktyce kim jest- czyli własnych wzorców i zastępowania ich tzw. lepszymi, to widzę jakie wzorce mnie najbardziej określają. Nadal chcę zdać dobrze, lepiej, nadal się boję sprawdzianów. A teraz sprawdzian goni sprawdzian- to weryfikacja naszego Ja duchowego w pewnym sensie, bo każdy ma jakiś obraz siebie- swego tzw. właściwego kodu postępowania- według najlepszej miarki, i teraz musimy przyłożyć tę miarkę do sytuacji w  życiu naszym i ludzi, z którymi się na co dzień spotykamy.

Kontynuuj czytanie »

Brak komentarzy

Paź 28 2019

Nikt nie przebaczy Ci za ciebie, czyli jak wyjść z więzienia własnego sumienia

Znalezione obrazy dla zapytania sharing love between

Wiedza przeszkadza nam kochać bezwarunkowo drugiego człowieka. Gdyby dało się wyłączyć myślenie, kto co i jak, i choć na chwilę zrównać ludzi w wartości i zasługiwaniu.  O!, świat wówczas przeszedłby metamorfozę ze zgrzybiałego brudnego zgarbionego i poczwarnego wyrzutka w piękną księżniczkę, pełną gracji, z dobry serduszkiem- gdyby jednocześnie włączyć taki stan u wszystkich ludzi. I pod warunkiem, że umieliby go utrzymać, choć przez kilka minut – samo to już rozjaśniłoby ich dusze i umysły na tyle by pojęli prawdę o sobie nawzajem. Tylko tyle i aż tyle. Dziś przeczytałam jedno z najpiękniejszych zdań w swoim życiu – „Twoja wstydliwa tajemnica, którą ukrywasz przed światem, pełna poczucia winy, jest niczym jeżeli przyniesiesz ją do światła, ono ją rozproszy”. A któż z nas nie ma swoich dręczących wyrzutami sumienia sekretów? Myślę, że każdy z nas zbiera je już od dzieciństwa i z czasem powstaje z nich mała kopalnia tajemnic ukryta głęboko pod tabliczkami z napisem: wstyd, nigdy nie zaglądać, nie przyznawać się, kara, wina, itp. Czasem coś zabrzmi jak przypomnienie starego wstydliwego sekretu, który choć upchany głęboko nigdy tak naprawdę nie przestaje dręczyć wizją lęku. Każdy zaś lęk odcina zdradliwie i podstępnie od miłości, buduje mur tzw. niezasługiwania na miłość i jej przejawy, wmawia, że jesteśmy gorsi i musimy się ukrywać… I tak nieraz w miarę mijania czasu coraz bardziej zaczynamy wierzyć, że miłość nas już nie może pokochać, bo my po prostu jesteśmy źli, niegodni, bo jak się dowie o naszych sekretach to już na pewno nas odrzuci. I tak właśnie rodzi się na świecie dualizm zwany przeciwieństwem tego kim jesteśmy. I tak, coraz bardziej zagłębiamy się w wizji świata trudnego, okrutnego, pełnego złych ludzi- nie zasługujących na miłość, tak odgradzamy się od tego czego najbardziej potrzebujemy by się uwolnić- paradoksalnie!- od źródła miłości.

Kontynuuj czytanie »

Brak komentarzy

Paź 11 2019

Droga poza ograniczenia wiedzie poprzez własne symbole ku temu co pozornie nie istnieje- póki nie dasz temu wiary

Znalezione obrazy dla zapytania path akasha

Można komuś pokazać drogę, opowiedzieć czego można się na niej spodziewać, jakie drzewa będzie mijać, jakie dziury omijać i jakim zapachem się kierować, ale nie przejdzie się drogi za nikogo, nie odczuje jego zmysłami. Gdy ja opowiem później dalej drogę do Jednego celu inaczej zapewne już ją opowiem i kto inny przyjdzie by odszukać i kroczyć po moich śladach na swojej drodze, i tak ta sama droga nabrała znów innych odcieni. I choć wciąż ścieżka prowadzi w jedno miejsce to można ją przejść na miliony sposobów, odczuć i zobaczyć od ciemności po barw i dźwięku wachlarz. Każdy trafi na taką drogę, którą w sobie rozpozna i przez siebie innym zakoduje. Ważne by nie tracić z oczu celu ponad drogą i pamiętać, że to tylko sposób by wyjść z lasu, tak prosty jak naciśnięcie klamki od drzwi.

Magdalena

Brak komentarzy

Paź 03 2019

Moc zjednoczenia z Bożym Planem

Znalezione obrazy dla zapytania angel therapy doreen virtue God box

Ostatnio przeglądałam swoje pudełko ze starymi tzw. skarbami, zdjęciami, pamiątkami, myślami, których nie chciałam puścić by uleciały albo były tak cenne, że zamknęłam je w skrzyni i przechowywałam jak w sercu zamknięte na klucz…. Teraz chciałabym się podzielić modlitwą, którą znalazłam kiedyś, choć już niestety nie pamiętam autora…. To nie ważne jednak, ale istotne czy się z tym identyfikujemy … Skarby są w zasięgu ręki gdy tylko szczerze otworzymy własne szkatułki w swoim sercu dla Serca Boga, ofiarowując wszystko co jest w środku, nie wybiórczo, ale całkowicie do tzw. oczyszczenia i oddania… Co ma być i zostać niech będzie a co ma odejść oddaję bez żalu…. A oto słowa z głębokich pokładów duszy:

Kontynuuj czytanie »

Brak komentarzy

Wrz 26 2019

Między ustami a brzegiem pucharu…

Znalezione obrazy dla zapytania universe heart

Między ustami a brzegiem pucharu wszystko się zdarzyć może. W tym jednym spojrzeniu, westchnieniu, zapłakaniu, jęknięciu duszy jest wszechświat i jego gorejące serce. Ktoś mądry przypomniał mi ostatnio, że Wszechświat nie jest niemym świadkiem naszych myśli, lecz słucha… Wypowiadaj więc ostrożnie swoje myśli i stąpaj lekko, bo zawsze stąpasz po czyiś marzeniach… I to jest prawda. Choć czasem bardzo ciężko utrzymać się w pionie gdy wiatr wieje, a deszcz oczy zalewa, a wkoło wszyscy mówią –to się nie może udać, to jednak przy samej mecie, zanim zegar wybije ostatnią sekundę- masz czas, by westchnąć sercem do Najwyższego Istnienia. A to westchnienie poniesie się echem przez cały wszechświat zmieniając ustawienia planet i graczy na szachownicy życia. Jedno szczere spojrzenie kruszy skały i przekonuje kata do zatrzymania ręki w pół drogi. Nie ma takich wyroków, które są nie do odwołania gdy wciąż żywa jest nadzieja i wiara. To nie wszechświat wydziela ci łaskę lecz ty puszczasz jej szatę gdy droga wyboista, otwierasz oczy na to co grozić może i w przerażeniu zapominasz trzymać się swego ratunku- nadziei, którą pokładasz w Miłości… Jej szata zwiewna i lekka wymaga nieraz sił całych i obu rąk zaciśniętych kurczowo by nie spaść. Im droga trudniejsza a pułapki zewsząd zaglądają za zasłonę twych oczu, przesłoń je na widoki świata i słuchaj tylko szelestu Jej szaty. Nie puszczaj, trzymaj się mocno, a wkrótce niepokój ucichnie a myśl o zdradzie świata, walce i ratunku zabrzmi odległym echem, jakby nierealnym, coraz słabszym w twoim nowym świecie. Lecz nie otwieraj oczu jeszcze, póki Pokój cię nie natchnie. Póki ręka serdeczna nie muśnie twego ramienia jakby budząc cię ze złego snu. Tu możesz postawić swe stopy, tu przeniósł cię wszechświat na mocy tonu twego marzenia. Gdzież teraz są twoi kaci i szalone oskarżenia? Gdzie zagrożenia które widziałeś? Nie ma ich tu, rozpierzchły się wraz ze światłem twej pierwszej modlitwy serca. Wznieś oczy teraz wysoko w podzięce i pokłon złóż wiecznej Istocie Tworzenia. Bądź wdzięczny za wieczny i doskonały obraz twego istnienia. Ten obraz, którego fałszem  natchnąć nie zdołałaś, ani zmienić jego wieczystej natury istnienia. Tam twój ratunek i ocalenie. Tam doskonałość stwarza na nowo i powołuje do istnienia zabierając twoje fałszywe pragnienia. Pamiętaj zatem, że nic nie jest stracone jeszcze, gdy pamiętasz, i  wkładasz całe pragnienie serca w tę pamięć, pamięć, że Wszechświat teraz, zawsze z utęsknieniem czeka na jedno prawdziwe drgnienie twego serca.

Magdalena

Brak komentarzy

Następny »