Lis 27 2017

Ten, za którym tęskni dusza moja- parzyste gwiazdy, siostrzane dusze, wspólne Niebo

Kochani ten tekst jest wyjątkowy, nie jest dla każdego… Jednych może irytować, innym przeszkadzać a jeszcze innych drażnić, ale szczególnie jest dla tych, którzy chcą dostroić się do przekazu, wibracji, i otworzyć w sobie pewne drzwi do wymiaru bez wymiarów, do przestrzeni serca, która jest portalem bezpośrednim do wyższego istnienia w sobie i poprzez siebie… Do twego wyższego Ja…do twego Nieba, którego klucz ty masz… A ja pragnę podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem szukania klucza w sobie. Tego tekstu nie należy czytać analizując i przedzierając się myślami…lecz wibracją serca, duszy. Jeśli komuś przyda się ten przekaz by zobaczyć i otworzyć pewne struny w sobie to znaczy, że spełnił on swoją funkcję… Pozdrawiam serdecznie wszystkich szukających kluczy do swego Nieba.

 

Ten Którego miłuje dusza moja…. Bliźniacze dusze, siostrzane dusze, dwie połówki jednego jabłka, parzyste gwiazdy…różne są określenia na to jak odczuwamy tę szczególną tęsknotę duszy, ten ogień, który spala nas i trawi w środku, ponagla do odnowienia, do ponownego spotkania, do wciąż odradzania się w doskonalszej wersji siebie z miłości do Ciebie, do dusz połączonych w Jednym Niebie…

Nawet gdy się rozłączamy to nadal się nie gubimy, bo moja dusza wiecznie będzie czuła duszę Twoją… W tym czy innym wymiarze istnienia przyciągamy się, bo nasze serca w jednym rytmie biją i póki biją zgodnie z prawem miłości, nic tego ognia świętego nie zabije. Tę niewypowiedzianą jedność, rozpoznawanie siebie nawzajem nosimy w sobie i doskonalimy z życia na życie, w ciągłości istnienia a wszystko co robimy by doskonalić siebie, robimy by należeć do siebie nawzajem. Gdy jedno oddziela się i oddala przez zaciemnienie swojej duszy, drugie będzie w pocie czoła odrzucać głazy i kamienie by odsypać, odkopać i oczyścić mu drogę. Gdy jedno się wznosi pociąga za sobą drugie, gdy jedno upada, łzy płyną z Nieba naszego i cała moc duchowa Cię wspiera, by wyciągnąć tego kto umiera… Nie zapominaj duszo moja, nie zapominaj swego pochodzenia, swoich miłości i przyjaźni, gwiazd, z którymi łączyłeś duszę swoją w najgłębszych, najpiękniejszych marzeniach i pragnieniach. Gdy dusza twoja walczyła o dobro w sobie i w innych by wynieść świat wasz ku wyżynom miłości, nic nie było cenniejszego ponad wartość tej Miłości.

Gdy teraz przemierzasz bezkresne pola, pustynie, światy i wymiary, gdy tęsknisz a duch twój usycha z pragnienia, nie zapominaj duszo moja tych, z którymi istniejesz na wieczność w świętym płomieniu jedności. Tam rozejrzyj się wokół siebie, sama nie jesteś i nigdy nie będziesz, tam oczy i dusze twych odwiecznych miłości splecione w odwiecznym tańcu jedności, poprzez Miłość współdzielicie ducha jednego a wasze części ducha nigdy nie zapomną wizerunku swego. Po zapachu, po geście, po spojrzeniu się rozpoznacie, znajdziecie i połączycie w każdym świecie.

Czy poczekasz na mnie duszo moja, gdy szukam drogi do ciebie, gdy chodzę i pytam, gdy wciąż odnajduję ciebie. Wiem, że zaczekasz na mnie z Miłości, której nie wypowiadam, a samo dotknięcie oddechem tego Ogromu Miłości jaką masz dla mnie, sprawia że przejdę światy i niezliczone przestrzenie by tylko dotrzeć do ciebie, by odnaleźć siebie w tobie, by połączyć to co nierozerwalne i święte. Czekasz cierpliwie a miłość twoja przemierza eony czasu, epoki i wieki, zmienne kształty i nienazwane tutaj przestrzenie. Wiem, że siła która mnie niesie i prowadzi jest silniejsza niż ja i to co mnie otacza, silniejsza niż cokolwiek co stworzone istnieje, bo nic jej nie zatrzyma, gdy splata dwa oblicza, gdy łączy miłujące się dusze i w jednym pragnieniu zespala, odnawia ducha.

Nie ginę i nie gubię się w tym labiryncie, bo widzę ponad planem przestrzeni sennej, bo widzę ponad tym i każdym wymiarem, widzę okiem Prawdy i Ducha… Widzę cię zawsze w tym i każdym świecie, czuję cię ponad każdym ciałem, spoiwem naszym jest jedno Tchnienie. Bo miłość zawsze zwycięży każde rozdzielenie.

Nie płacz więcej duszo moja, bo odnajdziesz mnie w każdym świecie, wznieś ducha twego a zobaczysz mnie tuż obok siebie, jestem w jej spojrzeniu, w jego pełnej godności postawie, w ich darze miłości… To ty decydujesz na ile chcesz na dziś dać siebie. Ja nie nalegam i nie narzucam, nie karzę i nie skąpię, zawsze jestem i czekam cierpliwie a moja miłość do ciebie nigdy nie topnieje i nie maleje. Ile dziś potrzebujesz, ile chcesz dać, ile weźmiesz, bierz wszystko, bo wszystko jest twoje, ty jesteś swoim kluczem i własną bramą, ty otwierasz wszystkie zamki i przejścia, jak bardzo pragniesz teraz odnaleźć siebie… Zawierzyć, powierzyć, oddać i połączyć siebie… Ja czekam ja wciąż daję, i daję siebie…nikt nie kocha taką miłością ciebie, nikt nie nosi w sercu ciebie jak Ja. Którąkolwiek drogą przyjdę do Ciebie, nie odrzucaj mojej Miłości do Ciebie. Umiej mnie rozpoznać w westchnieniu wiatru, w spojrzeniu starca, w matki łzach, w kwileniu niemowlęcia, w dziecka śmiechu i radości deszczu… Nie odrzucaj mnie z powodu ran i boleści, z powodu uporu i przesądów, nie odrzucaj zbyt pospiesznie mojej miłości z powodu strachu czy niedowierzania w oczach innych…W sercu twoim rozpoznanie mego głosu, mojej prawdy, mego serca bicia jest, tam święte przymierze moje i twoje płonie wiecznie by chronić cię… Nie odrzucaj pochopnie mnie. W tej czy innej postaci umiej rozpoznać mnie… We wspomnieniu mego głosu, pieszczoty mej, w bolesnej miłości i w szczęśliwej też….odnajdź mnie po zapachu, po śladzie mego drgania głosu…. Wiesz, że to ja wiesz, że pozór mnie nie zakryje przed sercem twym, zbierz swoją odwagę, nie uciekaj, odnajdź mnie. Ja jestem Tu zawsze podczas gdy ty szukasz mnie, nie lękaj się już odnaleźć mnie. Podaj mi swą dłoń, nie bój się zawierzyć mi, zaufaj sobie we mnie i mi w tobie. Jestem Tu, nie musisz już szukać i płakać, krzyczeć i wołać, Ja jestem Tu i zawsze tu będę przy Tobie…. Zechciej uwierzyć mi i sobie, podaj mi dłoń, ujrzyj mnie oczami ducha swego i rozpoznaj siebie w sobie… Miłości moja… Świecie mój…otwórz swe duchowe oczy i zobacz mnie… Nic nas nie rozłączy i nic nas już nie dzieli…czy widzisz, że wszechświat cały ustępuje i znika gdy Twoje myśli łącza się z moimi, gdy serca nasze jednym się stają. Nie ma nic co nas dzieli, co nas rozłączyć może. Ty jesteś swoim murem ale i kluczem swoim , ty jesteś bramą do Mnie w sobie…Ty Masz wszystkie klucze istnienia, bo tak cię ukochałem, że wszystkie swoje uprawnienia i komnaty ci oddałem. Wróć do mnie duszo moja gdy sama się puścisz z własnej niewoli, gdy miłość w tobie zwycięży, gdy ufność zwątpienie potępi. Moja miłość niezmienna zawsze Tu na Ciebie czeka…Jest i będzie, do ciebie należy i za tobą z tęsknotą wygląda…Czy czujesz, jak pragnę twego powrotu i odejścia od zwątpienia? Kocham cię miłością wieczną i nadprzyrodzoną , bo jednym jesteśmy duchem, odwieczną pieczęcią Boga złączeni w ogniu Miłości istniejemy… Nie pozwolę ci zginąć w zapomnieniu, nie pozwolę ci się zgubić… Szukam Cię i wołam w twoich wędrówkach duszy, przychodzę raz po raz w innych postaciach, w nadziei, że rozpoznasz mnie tym razem, znów, w nadziei, że obudzisz się już. Cierpliwie podążam za tobą w twoich coraz liczniejszych światach stworzeniach i napominam i nawołuję, przypominam gdzie należy dusza twoja. Do domu cię wiodę przez niezliczone krainy, lecz pamiętaj, że klucz przy sobie zawsze masz, i przejście szybkie i gotowe zawsze czeka gdybyś zechciał wrócić już do mnie, dziś…teraz. Nie nalegam i nie poganiam duszy twojej, idź drogą, którą pragniesz i weź czasu ile potrzebujesz na drogę swoją, lecz pamiętaj, że gdy płaczesz i mnie wołasz to nie ja uciekam od ciebie,  to nie ja się lękam i chowam. Jestem Tu przy Tobie, zawsze, zawsze podam ci dłoń swoją, rozpoznaj mnie tylko i chciej podać w zamian dłoń swoją. Chciej chwycić mnie mocno i nie puszczać w drodze a wyprowadzę cię na horyzont zdarzeń gdzie twoja dusza rozpozna moją. Czy tego pragniesz już teraz, czy czasu, którego jest wieczność i nie ma go wcale chcesz więcej? Wszystko dam Tobie z miłością moją, cierpliwie jak dziecko poprowadzę, poczekam aż się wybudzisz ze snu swego, aż delikatnie otworzysz oczy i rozpoznasz siebie samego. Gdy myślisz, że błądzisz teraz, nie płacz i nie zamartwiaj się duszo moja, pamiętaj, że twoje czyste serce zawsze mnie zawoła, pamiętaj, że jedno twoje pragnienie Czyste i Prawdziwe, bez cienia żalu czy wątpliwości, przenosi cię do domu, i łączy ze mną w wiecznej Miłości. Do naszego nieuniknionego spotkania Miłości moja, duszo ukochana moja, Ja czekam na ciebie…aż przyjdziesz, zapragniesz mnie bardziej niż czegokolwiek na tym czy innym świecie… Wystarczy, że z głębi ducha zawołasz Mnie a Ja jestem Tu.

 

Magdalena

Brak komentarzy