Maj 29 2015

Medytacja: Oczyść się i napełnij Swoim wewnętrznym Światłem Istnienia. Wyrusz na Spotkanie Siebie…

wallpaper-nature-spring-pictures-hd-wallpapers-planezencom-1680x1050-spring-wallpaper-wallpapers-hd-dual-screen-deviantart-free-space-anime-mac-monitor-beachZielona Polana a na niej drzewa ukwiecone-liliowe, różowe, wiosną, natchnieniem, Radością, Obietnicą pachnące. Delikatny wietrzyk porusza gałązkami w tym radosnym gaju, świeżością pachnie powietrze, lekkością… Trawa koi Twoje strudzone życiem stopy, chłodzi i uzdrawia przemęczenia ślady, zobacz jak odbiera ciężar Twoim nogom i zachęca do lekkiego stąpania. Idziesz pośród łąki zielonej, żółto, czerwono, liliowo, fiołkowo ukwieconej. Dochodzisz do miejsca gdzie rzeka wesoło pląsa, woda płynie wartka i świeża, żwawa i Żywa, kamyki lśniące w Słońcu szlifuje, gładzi i przeskakuje. Szumi i szczebioce wesoło, radośnie ta rzeczka mała, o energii Życia, wigorze, wielobarwności opowiada. I tak biegnie szemrząca wołając wkoło, i tu i tam jestem, byłam, to i tamto dotknęłam, zwiedziłam, doświadczyłam. A wszystko jest inne, jakieś, barwne, żywe, ciekawe…

Podnosisz wzrok troszkę wyżej i widzisz, że nad strumykiem mostek przerzucony stoi. W łuk wygięty drewnem silny, prosty, solidny stoi. Na drugą stronę bezpiecznie prowadzi, śmiało wchodź, w słońcu możesz na nim przystanąć i zadumać się nad szumem wody, unieść twarz ku promieniom ciepłym… Opierasz dłonie o ciepłą drewnem pachnąca balustradę i pozwalasz wietrzykowi włosami Twoimi się pobawić. A gdy bierzesz swobodny, głęboki wdech, czujesz zapachy łąki, zieleni, traw i drzew… Gdy już napełnisz się tym szumem, zapachem, ciepła światłem, błyskami wody w Twoich oczach, możesz powoli spojrzeć na brzeg drugi i rozważyć w sobie: czy chcę tam dziś się udać? Co po drugiej stronie na mnie czeka? Patrzysz na swoje stopy, są nagie, swobodne, dotykają gładkiego nagrzanego słońcem drewna, lekkość w duszy czujesz, przymusu żadnego tu nie ma. Lekki wietrzyk nadal tańczy wokół Ciebie, muska Twoje włosy, bawi się zwiewną delikatną szatą. Czujesz jak Twoje stopy powolutku, pewnie kroczą po ciepłym drewnie, rozkoszujesz się każdym nowym krokiem, tak Ci tu przyjemnie i dobrze…. Słyszysz teraz śpiew ptaków z drugiego brzegu, i cykanie świerszczy, już tylko jeden krok i jesteś na miejscu. Tam w ogrodzie czarownym, ukwieconym stoi altanka cudna, biała, kwieciem kolorowym przeplatana. Oceniasz teraz jej wygodę, bezpieczeństwo, wygląd, jej kształt zmienia się dla Ciebie… Może mieć kopułę okrągłą, lub stożkową, może być bez dachu, może mieć wygodne poduszki na białej ławeczce lub tęczowe, lazurowe siedzenia…Wybieraj… W jakiej przestrzeni poczujesz się najwygodniej, najbezpieczniej… Gd wchodzisz do środka tej świątyni dumania, czujesz ulgę, przyjemny chłód, spokój, odpoczynek, tam na stole woda zimna, czysta, żywa na Ciebie czeka, gasisz pragnienie czując jak każdy łyk niesie ukojenie. Woda gasi ogniska zapalne w ciele, gasi trud i zmęczenie, odbiera niechęć i zwątpienie wobec życia, odnawia i odświeża. Każdy łyk jest jak nowe życie dla spragnionego. Pij, pij…do syta. Gdy już siebie wodą życia oczyściłeś, w środku obmyłeś, jesteś gotowy na spotkanie Siebie.

Siedzisz w swojej utkanej barwami, kwieciem przeplatanej altance i oddychasz swobodnie, rześkim, wiosną pachnącym, odświeżającym powietrzem. Czekasz na pojawienie się doskonałej wersji Ciebie… Na rozmowę, na oczu spojrzenie, w głąb siebie popatrzenie. Odwracasz lekko głowę w bok i już widzisz Siebie. Uśmiech łagodny na twarzy masz i lekkie oczu spojrzenie, utkana ze światła twoja Postać jest, w szacie przezroczystej zwiewnej, lekkiej. Siedzisz naprzeciw Siebie i przyglądasz się jej pięknej Postaci, jej ciepło, pewność i czułość mówi do Ciebie ponad słowami. Ta postać ze Światła utkana czeka cierpliwie, zapraszająco, z łagodnym uśmiechem w oczach patrzy na Ciebie, mówiąc ponad słowami: pytaj, chciej, wybaczaj-puszczaj… Czeka aż otworzysz swoje serce na prawdę o pięknie Twojej Istoty.

Czekasz jeszcze chwilę, śmiałości nabierasz w sobie, odwagi jeszcze łyk i… otwierasz bramę Serca na miłość w Tobie. Przyjmujesz Siebie w sobie, swoje piękno, dobroć, łagodność, pewność, ufność, poczucie bezpieczeństwa i bycia kochanym. Wszystko to masz w Sobie. Widzisz unaocznione piękno w Sobie, przyglądasz się tej boskiej Postaci, jej doskonałości i tej szczególnej aurze ciepła, czułości. Tak bardzo tęsknisz za nim, za nią, wiesz, że kochasz tę Postać już całym Sobą, że jest tym Tobą, którym zawsze jesteś i być chciałeś tylko odwagi wystarczająco nie miałeś. Napawasz się tym pięknem i dobrocią, z każdym szczegółem twarzy, czułym spojrzeniem, wzajemnym oddechem karmisz się tą Dobrocią, Wolnością, Pięknem i pewnością, że jesteś cudem stworzenia, że jesteś przejawem Miłości i dowodem doskonałości. Przeglądasz się w swoim odbiciu i dusza Twoja Śpiewa hymny pochwalne na cześć Istnienia. Wołasz do Miłości Najwyższej, miłości wszechświata, całego Tworzenia, Kocham Cię… Wdzięczność się z Ciebie wylewa falami światła i odwzajemnionego kochania, wymiany-dawania, wiesz że tu należysz, do Życia, Miłości i Światła, z niego postać Twoja utkana, w nim żyje i oddycha, podłóg niego serce twoje bije. Ten obraz, pamięć twego pochodzenia, Istnienia, energii wychodzenia ze Światła, Źródła stworzenia, ta jedność z całością istnienia w tobie się koduje i w pamięci ożywia Teraz. Ciało Twoje nabiera lekkości, materia przezroczystości światła, czujesz się lekki, piękny, swobodny, radosny i odnowiony… Każda komórka Twego ciała raduje się, w pamięci swojej odnawiając obraz swojej doskonałości, rozświetlając swój środek, przypominając jedność i źródło tej jedności- Kochanie. Gdy odbicie światła w Tobie, przypomnienie jest już pełne, nabierasz wewnętrznej pewności kim jesteś, i jaki jesteś, skąd jesteś, czego częścią jesteś. Dom Twój, Prawda o Tobie jest niezniszczalna, Żyje wiecznie w Tobie. Gdy gubisz się na drogach świata a pamięć zmęczenie i chmura przysłania, wtedy wracaj, do Swego Ogrodu, do Altany wracaj, przypominaj sobie Siebie w źródle stworzenia, nabieraj pewności o swojej tożsamości, pewności o jedności stworzenia, o miłości i kochaniu, które masz, nosisz w sobie, dla siebie i stworzenia…. Ta łączność jest stale, ta jedność nie ginie, życie nie umiera, światło nie gaśnie, radość bycia w jedności nie ustaje…tylko pamięć się czasem zaciera… Odnawiaj więc siebie w tym źródle Miłości, przywołuj oczy Ukochanego, przywołuj czułość spojrzenia, jasność i zwiewność bytu Twego. Pij zawsze wodę czystą, żywą, ze źródła Stworzenia, i wołaj o przypomnienie w Tobie o Sobie, o źródle pochodzenia, o łączności stworzenia, o miłości, która łączy i scala, która światy wyzwala… Formy, kształty, barwy, zapachy, dźwięki, ruch…. Przestrzeń, zwinność, giętkość, elastyczność, wolność i wszechobecność, niczym nie jesteś skrępowany, nigdzie się nie musisz określać….

A gdy w gęstość się na powrót formujesz, przeplatasz…przynoś ze sobą pewność, pamięć tej przestrzeni, jej lekkości i światła. Tam jesteś wolny, jesteś wszystkim we wszystkim, jesteś odbiciem doskonałego Boga w każdej komórce, przejawie, energii, jesteś czysty i ponad gęstością…

A gdy już postanowisz wrócić do siebie na drogi tego świata, pamiętaj, że JESTEŚ ENERGIĄ, ODBICIEM Boga, i z godnością noś swoją szatę, bo już wiesz z czego utkana jest i jakie pochodzenie Twoje jest… A gdy w trudzie drogi ubrudzisz się czasem, strzepnij ten pył zbędny i odnów siebie w Sobie poprzez pomost w słońcu Twojej duszy stojący, na Ciebie zawsze czekający…

Magdalena

Brak komentarzy