Sty 07 2015

Trzecie oko- brama do rzeczywistości alternatywnych

Third-Eye ChakraWizja tworzy rzeczywistość, to w co wierzysz, twoje przekonania, poglądy, wiara, idee są podstawą świata jaki projektujesz.

Energia czakry szóstej mówi nam o jakości naszych przekonań, idei, o tym w co wierzymy i w co wierzymy, że widzimy. To także nasza umiejętność postrzegania świata ponadzmysłowego, czyli pojmowania głębszego znaczenia zjawisk, widzenia wydarzeń nie tylko liniowo w jednym wymiarze, ale rozumienia ich podłoża, warstw, przyczyn i możliwych wielorakich konsekwencji.

Trzecie oko to nasze zdolności mentalne, to umiejętność widzenia, wizualizowania pojęć abstrakcyjnych, to możliwości kreacji rzeczywistości przy pomocy myśli, to także siła projekcji, to moc realizacji swojej wizji. Ta czakra jest ośrodkiem szczególnie ważnym dla jasnowidzów, wróżów, telepatów, to tu niejako czujemy, widzimy, słyszymy innych. To wyższy ośrodek naszej intuicji, pojmowanie wielofunkcyjności zjawisk w jedną chwilę, to możliwość widzenia wielowymiarowości czasu, zjawisk, nakładania się na siebie światów- rzeczywistości równoległych. To ta czakra pracuje szczególnie u wizjonerów, u pionierów wprowadzających nowe idee, wizje w życie ludzkości. Tu powstaje natchniona wizja, widzenie, zsyłane nieraz prorocze wizje, sny. To już centrum komunikacji bezpośredniej z wyższym pierwiastkiem, i energią duchową. To możność widzenia oczami duszy wielowymiarowości istnienia i funkcjonowania życia z punktu tego naszego ja we wszechświecie.

Czakra szósta mówi też o jakości naszego połączenia z duchową stroną naszego bytu, o codziennym funkcjonowaniu poprzez sferę ducha tu w materii. Jeżeli mamy silnie ugruntowaną wiarę w to co duchowe, z pewnością łatwiej jest nam otworzyć się na wizje, zawierzyć wyższemu pierwiastkowi i jego prowadzeniu, informacji którą możemy odebrać w taki właśnie sposób, za pomocą naszej intuicji, naszego wewnętrznego głosu złączonego z wyższą wolą.

Czakra szósta otwiera niebywałe możliwości dostrojenia się do wiedzy, informacji ze źródła, prawdy. To tu możemy zobaczyć zjawiska, sprawy takie jakie są, były, mogłyby być, lub jak powstają. Tu jest zamysł, myśl, idea, z której czyn, rzecz, forma, barwa, jakość bierze swój początek. To operowanie wyobraźnią na wyższym poziomie nie zakładającym ograniczeń naszej przestrzeni ani norm zwyczajowych czy czasów lub tego co wydaje się nam możliwe lub nie.

Czysta myśl uformowana we właściwy sposób z pełną wiarą i należytym celem, z pełna odpowiedzialnością za to co tworzymy i wiedzą daje nieograniczone możliwości i otwiera niekończące się twórcze zasoby wielowszechświata. Jedyne co należy pamiętać to własna odpowiedzialność za tworzenie, dla dobra i zgodnie z Wolą Wyższą, z naszym boskim pierwiastkiem.

Pokonanie własnego lęku przed tworzeniem, przed zobaczeniem, przed odpowiedzialnością, przed tym co możemy poznać, zobaczyć, jest tutaj kluczowe. Lęki są pozytywnym aspektem o tyle, że stanowią skuteczną ochronę przed dostępem do czegoś na co jesteśmy nie przygotowani. Jednak droga rozwoju, i tzw. dostrajania się do tej energii czakry-bramy prowadzi właśnie poprzez stawianie czoła własnym lękom, przekonaniom, ograniczeniom, przestarzałym wizjom, narzuconym obrazom nas samych i świata. Pokonanie stereotypów widzenia świata i nas w nim to klucz. Chęć ujrzenia prawdy, drugiego dna, istoty zjawisk prowadzi nas ku nowej drodze, wizji, otworzeniu oczu. Nie bez powodu mówi się o nas w ezoteryce, w książkach o tematyce duchowej i paranormalnej, że jesteśmy uśpieni, że już czas byśmy się obudzili, otworzyli oczy na prawdę o nas i życiu. Bo my śpimy w pewnym sensie, jesteśmy jak dzieci które głęboko zasnęły i uwierzyły w swój sen i zapomniały że śnią, że to nie jest jedyna prawda, rzeczywistość. Prawda jest o wiele bogatsza, piękniejsza i ma wiele do zaoferowania, ona nie rozczarowuje. Prawda duchowa nie rozczarowuje, pokazuje nas w prawdziwym świetle w sposób, który wprowadza w zachwyt i jest niepojęty na poziomie myślenia jednowymiarowego widzenia człowieka. Nasze wielowymiarowe istnienia i powiązania z każdym aspektem życia są niewyobrażalnie doskonałe, piękne i nieskończone w swoim potencjale.

Czakra trzeciego oka, szósty ośrodek poznany, otwarty na prawdę, duchowe widzenie wymiaru istnienia człowieka, już daje ogromne z punktu widzenia przeciętnego człowieka możliwości na to teraz. Wierzę, że z czasem człowiek nauczy się widzieć, postrzegać zjawiska, siebie inaczej, myśleć wielowymiarowo przewidując wielorakie konsekwencje każdej zaistniałej, stworzonej myśli, idei, wizji. Projektowanie światów to wielka odpowiedzialność i faktycznie lepiej zostawić to przebudzonym.

Duchowy wymiar tej czakry, jakość tej energii zakłada tworzenie w jedności z Bogiem, ze Źródłem całego Stworzenia, z Energią Jedyną Najwyższą, z Bogiem Ojcem z Miłością doskonałą. Ten ośrodek otwiera się przy niezachwianej wierze w duchowe, przy nieprzemożnej chęci poznania Boga, zjednoczenia naszej wizji z boską, z wymiarem ducha, z życiem które jest wyrazem boskiego pierwiastka w nas.

Tworzenie wizji, idei, widzenie to inaczej stwarzanie na poziomie szóstej czakry, tego co w niezachwianej wierze jednoczy się z Prawdą wszechświata. Czy nazwiemy to językiem duchowym czy bardziej rozumowym…rzecz w tym by odczuć w sobie sens, jakość jaką nadaje formie ta czakra. To z tego punktu już tylko krok wyżej do Jam Jest…. Na otwarcie tego ośrodka, na przebudzenie tej energii pracuje wiele innych jakości naszego wymiaru. Nie wystarczy tylko chcieć mieć moc i zamienić się w wielkiego maga. Aby zapukać do tej bramy trzeba najpierw popracować nad bramą serca, nad pokorą, nad dobrą wolą, nad szacunkiem do życia w każdym jego przejawie i formie, nad miłością do siebie i innych twoich możliwych przejawów istnienia. Czy jesteś wstanie zobaczyć siebie we wszystkim i w każdym? Na ile potrafisz pojąć, zobaczyć kogoś poprzez siebie i siebie w kimś? Czy jesteś w stanie zaakceptować nieograniczoność form i siebie jako… No właśnie na ile jesteś przywiązany do tej konkretnej wizji siebie? Na tyle na ile jesteśmy wstanie otworzyć się na zobaczenie pewnych aspektów istnienia na tyle wysoko wejdziemy na ten taras widokowy :). Im wyżej tym bardziej elastyczny, otwarty umysł by się przydał, światły i gotowy na przyjęcie prawdy. Lęk to tylko dowód na nasze ograniczenia, na brak gotowości, na brak zaufania do siebie i Boga, boskiego pierwiastka w nas, to nasze blokady, to nasz sen o dniu dzisiejszym w tym wymiarze w tej postaci.

To miłość, nie zapominajmy, dostraja do każdego aspektu, który chcemy zbadać, poznać, wejść i obejrzeć od środka niejako. To miłość otwiera bramy do innych światów, zjawisk, form życia. Wszystko czuje i odpowiada na miłość, tam gdzie jest miłość nie ma dostępu energia lęku, tam jest światło i wiedza. A zatem poprzez wzbudzanie w sobie miłości do wszystkiego co żyje, co jest stworzeniem, co od Boga pochodzi, jak my, otwieramy się na wiedzę, na poznanie, na widzenie innych wymiarów. Miłość to zaproszenie do poznania, do wejścia, ona otwiera zamki i dostraja do mądrości w widzeniu, bo zobaczyć przy zamglonym świetle to słabo zobaczyć-można wówczas łatwo wytworzyć, dopowiedzieć sobie wykrzywione zakończenie obrazu. Pełne światło zaś wchodzi wraz z miłością, którą mądrość obłaskawia i której towarzyszy. Interpretacja tego co się widzi jest bardzo istotna na tym poziomie. Nie sztuka zobaczyć coś pod wpływem środków psychodelicznych i potem bać się do końca życia samemu spać przy zgaszonym świetle. Ludzie szczególnie wrażliwi w dzisiejszych czasach już częściowo potrafią spoglądać poza tę zasłonę ale bez odpowiedniego przygotowania, wiedzy i wsparcia czasem kończy się to nadwyrężeniem władz umysłowych, tzw. przeciążeniem systemu. Jeśli nie jesteśmy wstanie przyjąć ani pojąć tego co widzimy w aspekcie pozytywnym, wówczas możemy popaść w stany lękowe depresyjne, paranoje…

Warto dostrajać się ale zawsze do najwyższego pierwiastka, do najwyższej idei, a czyż może być wyższa od boskiego przeznaczenia człowieka, pochodzenia? Dlatego czasem lepiej jeśli niektóre bramy pozostają zamknięte jeśli jedyne co możemy za nimi ujrzeć to nasze lęki i wykrzywione wizje napędzane strachem, tworzone przez umysły nie czujące jedności z Bogiem ze swoim pierwiastkiem boskim. Przebudzenie tak, ale odpowiedzialne, najpierw duszy, duchowe, w świecie jaki teraz znamy i z odpowiednim przygotowaniem serc i umysłów, uzbrojeni w niezachwianą wiarę i zawsze zwycięską miłość wyruszamy dalej-wiara w obietnicę Bożą prowadzi…

Trzecie oko…to widzenie, które się poszerza w miarę naszego rozwoju duchowego, na drodze do Boga, to symboliczna zasłona na naszym postrzeganiu ‘tajemnic’ życia, istnienia. W tym ośrodku kryją się olbrzymie możliwości dla człowieka do przemiany jego rzeczywistości, świata i życia, indywidualnego i rozmienianego jako całości.3oko

Magdalena

Brak komentarzy